Co kryje farba? | InfoBudownictwo.pl 

InfoBudownictwo.pl

Co kryje farba?

Co kryje farba?

Co kryje farba?
Grudzień 19
14:31 2014

Pomalować mieszkanie? Nic prostszego. Jednak już na wstępie pojawiają się wątpliwości. Jaki wybrać kolor, trzeba przecież ocenić wydajność farby i poznać jej właściwości. A to zaledwie część elementów, które wpływają na finalny wygląd planowanej aranżacji.

Producenci dekoracji ściennych dbają o regularne wzbogacanie palety udostępnianych przez siebie kolorów. Wnikliwie śledzą aktualne trendy kolorystyczne, a niejednokrotnie starają się je wyprzedzać. Jednak barwy należą do bardzo subiektywnej kategorii czynników wyboru produktu. Coraz bardziej świadomi konsumenci zwracają obecnie uwagę na rozmaite parametry, decydujące o faktycznej jakości przeglądanych preparatów. Jak rozumieć właściwości prezentowane w kartach technicznych i na opakowaniach?

Więcej na opakowaniu
Trwałe krycie, łatwa aplikacja, wysoka wydajność i… satysfakcjonujące efekty dekoracyjne gotowe? Szeroko pojęta fot. Bolixjakość farby to podstawowy, ale nie jedyny wyznacznik trafności wyboru. Powinna być bowiem ona nie tylko „dobra”, lecz także właściwie dopasowana do wnętrza. Oznacza to m.in. konieczność uwzględnienia jego charakteru (łazienka, kuchnia, salon, korytarz), rodzaju ścian czy nawet stopnia nasłonecznienia. – Malujmy odpowiedzialnie. Pomoże nam to uniknąć sytuacji, gdy trzeba kilkakrotnie powtarzać krycie, a powstały efekt wizualny źle prezentuje się w promieniach południowego słońca lub łatwo schodzi przy przecieraniu brudu. Karta techniczna produktu, która precyzuje jego właściwości i sposób użycia, pomoże nam odpowiednio się przygotować – podpowiada Marek Zając z firmy Bolix, producenta materiałów budowlanych. Jak jednak interpretować taką kartę?

Nie tylko akrylowe
Na początek trzeba zastanowić się, jaki rodzaj farby najlepiej wybrać. Decyzja jest niełatwa ze względu na bogactwo dostępnych produktów oraz różne formy ich kategoryzacji. Często spotykamy podziały na: wodorozcieńczalne i rozpuszczalnikowe, matowe i z połyskiem, a także zmywalne i niezmywalne. Stosowane powszechnie w domowych wnętrzach farby wodorozcieńczalne dzielą się jeszcze na mineralne i organiczne oraz na kolejne typy – każdy o konkretnych właściwościach. I tak, np. uniwersalne rozwiązanie stanowią preparaty akrylowe, które dobrze kryją, szybko schną, są łatwe w aplikacji i wydajne. Z kolei powłoki lateksowe charakteryzują się wysoką trwałością i odpornością na zmywanie, dzięki czemu znakomicie sprawdzają się w tzw. mokrych pomieszczeniach. Na sklepowych półkach spotkać możemy także produkty noszące miano silikonowych, silikatowych i wiele innych. Nie trzeba znać przeznaczenia każdego z nich. Bardziej praktyczne może okazać się rozumienie roli podstawowych właściwości.

Trudne słowa
Walory współczesnych materiałów dekoracyjnych są często prezentowane w formie konkretnych, fachowych haseł. Znając je, możemy bardzo precyzyjnie dopasować produkt do swoich potrzeb. Przykładowo, tiksotropowość farby wskazuje, że jest ona łatwa w aplikacji i nie kapie. Natomiast termin adhezja oznacza dobrą przyczepność powłoki malarskiej do podłoża. Niektóre właściwości mają do odegrania szczególną rolę w konkretnych pomieszczeniach – Hydrofobowość ogranicza chłonność powłoki, dzięki czemu ściany w kuchni czy łazience są odporne na oddziaływanie wilgoci i zabrudzeń – mówi Marek Zając z Bolix – Bardzo ważnym wyznacznikiem jakości farb jest też ich paroprzepuszczalność, czyli zdolność do „oddychania”, która wpływa na zapewnienie właściwej regulacji wilgotności wewnątrz pomieszczenia. Dla przyszłych użytkowników niebanalne znaczenie mają też czynniki decydujące o komforcie życia w malowanym wnętrzu, takie jak hypoalergiczność i brak zawartości rozpuszczalników organicznych. Studiując opisy wybranych produktów warto też sprawdzić standardowe elementy, czyli wydajność, stopień połysku, ilość warstw do wymalowania czy odporność na ścieranie. A w razie jakichkolwiek wątpliwości… najlepiej poprosić o radę specjalisty.

Fot. Bolix

Powiązane artykuły

1 komentarz

  1. Halina
    Halina Styczeń 12, 09:45

    Współczesnych farb nawet nie można porównywać z tymi sprzed wielu lat. To jakby porównywać malucha i mercedesa.

    Odpowiedz na ten komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Wymagane pola są zaznaczone *