Rozmowa z Iloną Celiną Rorzkowską, pomysłodawczynią „Designpolski.com” | InfoBudownictwo.pl 

InfoBudownictwo.pl

Rozmowa z Iloną Celiną Rorzkowską, pomysłodawczynią „Designpolski.com”

Rozmowa z Iloną Celiną Rorzkowską, pomysłodawczynią „Designpolski.com”

Rozmowa z Iloną Celiną Rorzkowską, pomysłodawczynią „Designpolski.com”
Styczeń 26
08:16 2015

„Designpolski.com” to sklep internetowy, ale też miejsce, gdzie design inspirowany jest tradycyjnym polskim wzornictwem. Czy rzeczywiście nie ma na rynku pięknych produktów osadzonych w kulturze regionalnej i zainspirowanych Polską tradycją, pytamy Ilonę Celinę Rorzkowską, pomysłodawczynię i właścicielkę „Designpolski.com”.

Ilona Celina RorzkowskaInfobudownictwo: „Naszą misją jest reanimacja polskiego designu” można przeczytać na waszej stronie internetowej. Jak należy to stwierdzenie rozumieć?

Ilona Celina Rorzkowska: Bardzo różnorodna tradycja polskiej dekoracji, sztuki ludowej i ornamentyki przestała być praktycznie wykorzystywania i rozwijana (do czego w znacznej mierze przyczyniły się przemiany ustrojowe). Jako projektanci chcemy projektować ze świadomością istnienia tej tradycji wypełniającej przecież domy naszych dziadków i pradziadków, pokazać jak piękne, bogate są źródła naszych inspiracji, przypomnieć, że w ogóle istnieją, że można z nich czerpać z rozmachem i z dumą. Chcemy tworzyć produkty projektowane tak, by były rozpoznawane jako wzornictwo typowe dla Polski.

Infobudownictwo: W takim razie zacznijmy od początku czyli od zespołu. Kim są ludzie tworzący „Designpolski”?

Ilona Celina Rorzkowska: Jak Pan wspomniał; pomysłodawczynią Design Polskiego jestem ja, stworzyłam też wszystkie wzory, które można oglądać w sklepie. W trakcie trwania prac zwróciłam uwagę na innego architekta inżyniera – Piotra Marka, który przymierzał się właśnie do wykonania renowacji szeregu bardzo interesujących polskich mebli. Był wśród nich np. oryginalny fotel z lat 60. i 70. (projektu arch. H. Lis), produkowany przez Świdnicki Ośrodek Przemysłu Meblarskiego oraz Zakłady Mebli Giętych w Radomsku, były ciekawe krzesła z lat 50 i fotele z przełomu 60 i 70. Zaproponowałam, że wykonam tapicerki do tych mebli. Współpraca udała się wspaniale i Piotr na stałe dołączył do zespołu, dziś razem wymyślamy strategię rozwoju firmy. Kolejną osobą jest Piotr Stanisławki, również architekt, a także historyk sztuki, który bierze udział w pracach projektowych nad nową serią produktów. Wraz z Damianem Langoszem – typografem, stworzyli także nasz logotyp, Piotr jest również odpowiedzialny za wszystkie materiały graficzne. Mamy także w zespole programistę Łukasza Słomskiego , który dba o należyte prosperowanie naszego sklepu i stron, oraz kilkoro podwykonawców, którzy pilnują, aby nasze produkty były uszyte profesjonalnie, były bardzo estetyczne i trwałe. Myślimy nad zaproszeniem do zespołu jeszcze kilku projektantów, szykujemy nowe działy produktów w sklepie.

Infobudownictwo: Gdzie konkretnie poszukujecie inspiracji?

Ilona Celina Rorzkowska: Wizyty w muzeach etnograficznych, narodowych i analiza w różnych bibliotekach dotycząca sztuki ludowej to moje główne źródła inspiracji. Kilka lat temu zwiedziłam cały wschód Polski, szukając korzeni. Oglądam atlasy sztuki ludowej, z przedmiotami, wnętrzami, meblami, książki ze wzorami haftów, książki z technologiami druku na tkaninie, strojami ludowymi, bardzo ciekawe są czasopisma o twórcach ludowych z lat 70. Interesujemy się także polską szkołą mebla.

Jeśli chodzi o moje osobiste inspiracje i motywacje – pomysł na projekt „Design Dolnośląski” zrodził się w momencie, w którym zaczęłam dojrzewać jako człowiek i jako artysta; kiedy w mojej twórczości pojawiły się podstawowe, szczere pytania: o dom, sztukę i kulturę, w której mnie wychowano, o moje pochodzenie i korzenie. Na nowo odrodziła się w mojej głowie sztuka ludowa i naiwna, w otoczeniu której dorastałam, i która otaczała mnie jako dziecko. Zaczęłam analizować środowiska twórców ludowych, które już znałam – ich warsztat, tradycje i sposób myślenia. Zauważyłam, że w swojej pracy sama nieświadomie już z tej spuścizny korzystałam, co było wyraźnie widać w moich ówczesnych ilustracjach i projektach. Poczułam, że muszę w końcu uporządkować i wypracować w sobie ten temat, dotknąć świadomie tej estetyki.

Infobudownictwo: Co projektujecie? Tkaniny, meble…co jeszcze?

Ilona Celina Rorzkowska: Przede wszystkim projektujemy wzory. To tak naprawdę one są produktem naszej firmy. W pierwszych seriach produktów zostały one nadrukowane na wysoko jakościowej bawełnie, stworzyliśmy produkty do wnętrz; poduszki, kocyki, pościele, obrusy. Powstał też szereg tapicerek, którymi pokryliśmy meble. Nasze wzory nadrukowaliśmy też na porcelanie, kaflach ceramicznych. Na początek wybraliśmy proste technologie i produkty codziennego użytku; chcieliśmy nauczyć się naszych wzorów, poznać je, zobaczyć jak wyglądają poza monitorem mojego komputera; jak wyglądają w różnych wnętrzach, w różnych skalach, w różnych kolorach, jak wyglądają na przedmiotach. Bardzo cenna i pouczająca była także dla nas opinia i odczucia naszych klientów, których z uwagą słuchamy, których wnętrza oglądamy. Tak naprawdę to dopiero początek naszej oferty; projektując kolejne prototypy produktów chcemy użyć nowych technologii, sprawić, aby nasze wzory żyły także w przestrzeni 3d, nie tylko 2d, chcemy nadać naszym wzorom nowoczesną formę i charakter. Nie chodzi nam bowiem o odtwarzanie przeszłości, tylko tworzenie przyszłości bazując na dorobku kulturowym. Tworzymy też właśnie szczegółową ofertę dla firm, projektantów, architektów, designerów; chcemy aby wykorzystywali oni nasze wzornictwo w swoich projektach wnętrz i produktów.

Infobudownictwo: Czy jednak nie ma w tym trochę przesady, kiedy mówi Pani, że typowo polskie wzornictwo jest niedostępne na rynku?

Ilona Celina Rorzkowska: W roku 1989 Polska weszła w okres transformacji ustrojowej, był to też ważny czas dla kultury; zniesiona cenzura i wolność teoretycznie powinny spowodować, że projektanci polscy, rzemieślnicy, artyści zaleją nasz rodzimy rynek produktami, wzornictwem. Tymczasem otwarcie rynków zagranicznych w połączeniu z bardzo powolną modernizacją rodzimego rynku zaowocowały sklepami pełnymi importowanych towarów, które wygrywają ceną, silną marką i zakorzenieniem w trendach światowych. W rezultacie w naszym domach mamy wzornictwo np skandynawskie albo włoskie, dodatkowo popularyzowane przez pięknie wydawaną literaturę, albumy, miesięczniki. Obserwując świat mody, designu i sztuki na całym świecie zauważam, że tamtejsi projektanci i artyści wykorzystają od zawsze z dumą i rozmachem korzenie kulturowe w swojej pracy; ten proces jest ciągły, nie był przerwany. Tworzą oni nowoczesne marki na bazie dorobku rzemiosła ludowego i regionalnego. Sięganie do korzeni jest dla nich zupełnie naturalne i oczywiste, czynią to z niespotkaną u nas lekkością. Takie praktyki w Polsce nie są zbyt popularne, a sztuka ludowa przez samych artystów bywa często dyskredytowana, zaś zajmowanie się nią jest uważane za coś wstydliwego, inspirujemy się zagranicą, światowymi trendami, raczej nie sięgamy do źródeł.

kolaż DESIGN POLSKIWzornictwo polskie to nie są wymęczone do granic możliwości łowieckie wycinanki, robótki ręczne, jarmarczne koguciki, filcowe gadgety, to nie są osoby, które w domu wykonują pojedyncze produkty, choć są one bardzo potrzebne – na razie jednak jest to tylko moda na pewną estetykę, na etno. To zjawisko marginalne i bardzo naiwne podejście do tematu wzornictwa. Tu chodzi o grupy projektantów, o szkoły dobrego designu, o designthinking, o głębokie analizy polskiej tradycji dekoracji i ornamentyki, o rzetelne opracowania, dobre wzorniki, o świadome sięganie po inspiracje, o rozumienie co w polskim designie wydarzyło się w latach 50,60. Tu chodzi o sklepy pełne np. mebli, przedmiotów codziennego użytku, tkanin, inspirowane Polską i stworzone w Polsce. Odwiedzając dziś Polską Cepelię znajduję produkty z nadrukami wycinanki łowieckiej, trochę stylu zakopiańskiego, t-shirty z bocianem, serwetki i lalki w stroju krakowskim. Mnóstwo tandetnych drobiazgów produkowanych… w Chinach, co jest dla mnie zjawiskiem kuriozalnym. Czy to naprawę wszystko? W żółtawej książce Romana Reinfussa „Polskie Druki Ludowe na Płótnie” wydane przez Państwowy Instytut Wydawniczy znalazłam kilkaset niesamowitych, starych ludowych wzorów, rzeźbionych kiedyś na drewnianych klockach drukarskich, które mnie inspirowały do pracy twórczej przez długie miesiące. Dlaczego nikt o tym nie wie, po to nie sięga?

Chciałabym, aby twórca ludowy był poważnym projektantem, poważnym partnerem biznesowym, świadomym estetyki i spuścizny kulturowej Polski, w której projektuje i w której żyje, z której może korzystać, jeśli chce i którą może świadomie omijać, jeśli nie chce. Niedobory na rynku są szybko nadrabiane; Polska ma mnóstwo niesamowitych projektantów i odbiorców z rozwiniętą świadomość tego, co kupuje. Wzmożona aktywność twórców obudziła zainteresowanie klientów. I jedni i drudzy wiedzą już, że wzornictwo jest nośnikiem tradycyjnych wartości i elementem budowania kultury. Poza tym, co najważniejsze: czujemy wszyscy, że te projekty są tak bardzo “stąd”, jest tak bardzo “nasze”, utożsamiamy się z nimi, przywołują wspomnienia.

Infobudownictwo: Czy mówiąc o inspiracji tradycją regionalną ma Pani na myśli jakiś konkretny region bądź regiony?

Ilona Celina Rorzkowska: Większość naszych obecnych wzorów była inspirowana sztuką ludową Dolnego Śląska – nie w sensie administracyjnym, a w sensie geograficznym; czyli brałam pod uwagę całe obecne województwo dolnośląskie, lubuskie i opolskie, a także niewielkie skrawki województwa wielkopolskiego. Na początku chciałam wybrać obszar, który rozumiem i znam, z którego pochodzę i na którym mieszkali moi rodzice, dziadkowie. Zbieranie materiałów i tworzenie pierwszych wzorów zajęło mi ponad półtora roku. Inspirowało mnie wzornictwo i tradycyjne stroje ludowe z rejonu jeleniogórskiego, strój kaczawsko-nadbobrzański, wzory karkonoskie, strój kłodzki, strój wałbrzyski, strój wrocławski, głogowskie, z rejonu Nysy. Zakres swoich poszukiwań i inspiracji postanowiłam poszerzyć też na pozostałe obszary Śląska, o stroje cieszyńskie, pszczyńskie oraz stroje raciborskie, stroje Górali Śląskich i stroje Lachów Śląskich. Na terenie Śląska występują także stroje ludowe lubuskie, bamberskie i biskupińskie, w których się kompletnie zakochałam. Przy następnych seriach produktów będziemy się inspirować kolejnymi regionami Polski, rozpoczęliśmy już zbieranie materiałów.

Infobudownictwo: Czy w dobie globalnej wioski rzeczywiście potrzebujemy jeszcze nawiązania do sztuki ludowej, tradycji regionalnej? Przecież i tak niemal wszystko szyje się w Azji.

Ilona Celina Rorzkowska: Myślę, że pytanie o to, czy warto nawiązywać do polskiej sztuki ludowej i regionalnej tradycji to jest trochę tak, jakby pytać, czy warto pamiętać, że jesteśmy z Polski, dbać o sztukę. Po co malować obrazy, skoro za kilka dolarów mamy reprodukcję z Chin? Pamięć o dziedzictwie kulturowym, (w tym o sztuce ludowej) kształtuje naszą tożsamość narodową. Bez znajomości przeszłości (kultury, historii, sztuki) trudno jest budować przyszłość pełną wartości i świadomości, w której będziemy sprawniej poruszać się w globalnej wiosce, ale także nie pozwolimy, aby ona nas całkowicie wchłonęła, zatarła naszą różnorodność, pozytywną odmienność.

Infobudownictwo: Proszę na koniec opowiedzieć nam o jakimś produkcie dostępnym w sklepie „Designpolski”, który odwołuje się do jakiegoś konkretnego miejsca i czasu i wciąż jest jeszcze w sklepie dostępny.

Ilona Celina Rorzkowska: Kilka przykładów: tapicerka fotela “Bujak” była inspirowana tradycyjnymi hatfami z obszaru Dolnego Śląska. Moje ulubione tkaniny na poduszkach “Łezka Granatowa”, “Łezka Purpura”, “Szara nr 2”, “Chabrowo”, komplet poduszek “Ślimak Magenta” nawiązywały do wzorów z klocków drewnianych z terenu Dolnego Śląska, służących do drukowania ręcznego tkanin. Na tym terenie też występował przepiękny rodzaj haftu, tzn haft biały – kształty i ułożenie wzorów posłużyły do wykonania tkaniny, z której uszyta jest poduszka “Szara nr 1”. Obrus “Czerwone róże” i “Błękitne róże” nawiązywał do kwiatów, które było wyszywane na wstążkach ozdobnych, którymi wiązano czepce w strojach ludowych biskupiańskich. I tak dalej:)

Infobudownictwo: Życzymy dalszych sukcesów i dziękujemy za rozmowę.

Ilona Celina Rorzkowska: Również bardzo dziękuję za rozmowę.

Powiązane artykuły

1 komentarz

  1. siester
    siester Styczeń 29, 00:06

    Brzmi to naprawdę fajnie. Czekam jak pomysł się rozwinie i jakie będą efekty.

    Odpowiedz na ten komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Wymagane pola są zaznaczone *